Pierwszym krokiem, parę lat temu, było wyłączenie ze strefy ulicy Hamerszmita. Od 1 kwietnia 2025 poza strefą znajdą się także ulica Kościuszki, Plac Piłsudskiego i odcinek Mickiewicza.
Strefą płatnego parkowania w Suwałkach będzie już tylko niewielki parking naprzeciwko Urzędu Miejskiego.
Zmniejszenie strefy do minimum to reakcja na wymierającą ulicę Kościuszki, a zwłaszcza jej odcinek wzdłuż Parku Konstytucji 3 Maja. Dzięki darmowemu parkowaniu, ma wrócić tu ruch, klienci, "życie".
Przeciwnicy tego rozwiązania przekonują, że wrócą czasy sprzed 20 lat, kiedy po to, żeby zaparkować auto ścisłym centrum, trzeba było zrobić kilka okrążeń wokół Parku, że znowu na wiele godzin parkingi zablokują samochody urzędników, nauczycieli, pracowników banków i pojazdy reklamowe.
Prezydent Suwałk przekonuje, że może nie będzie tak źle, bo miasto zbudowało przecież wiele bezpłatnych parkingów – na bulwarach, przy ul. Ks. Popiełuszki, wokół Serca Suwałk oraz III LO i Szkoły Muzycznej. Czesław Renkiewicz przyznaje, że miejsc parkingowych w śródmieściu brakuje, ale ten problem władze miasta chcą rozwiązać kompleksowo, przy wdrażaniu programu rewitalizacji. W ciągu półtora roku ma powstać masterplan, który określi ruch samochodowy, rowerowy i pieszy. Specjaliści mają pomóc radnym w wyznaczeniu nowej strefy płatnego parkowania.
Rada Miejska w Suwałkach składa się z 23 osób. Lutowa uchwała o ograniczeniu strefy do minimum została przyjęta 9 głosami „za”. Aż 12 radnych wstrzymało się od głosu. Pisaliśmy, że nie chcieli brać odpowiedzialności za skutki.
Nie ma co jednak martwić się na zapas. Radni praktycznie na każdej sesji zmieniają budżet miasta. Nie ma przeszkód, by także co miesiąc zwiększali lub zmniejszali strefę płatnego parkowania.
Tekst i fot. Wojciech Drażba