Do policyjnego aresztu trafiło dwóch mężczyzn podejrzanych o kradzież 48 metrów linii średniego napięcia w Olecku
Jak ustalili policjanci, skradziony kabel pochodził z terenu miasta Olecka, gdzie wykonywane są prace podłączania przedmiotowej instalacji. Za kradzież grozi im kara do 5 lat pozbawienia wolności.
W miniony wtorek na Placu Wolności w Olecku policyjny patrol zauważył trzech podejrzanie zachowujących się mężczyzn. Jeden z nich niósł jutowy worek, a na widok radiowozu zaczął uciekać.
- Policjanci udali się w pościg za mężczyzną, który chcąc uniknąć zatrzymania wbiegł do rzeki, a następnie uciekł w pobliskie zabudowania, porzucając po drodze swój bagaż – informuje sierżant sztabowy Justyna Sznel z biura prasowego Powiatowej Policji w Olecku.
Funkcjonariusze zabezpieczyli przedmiotowy worek, w którym znajdowały się kable i piłka do metalu, a następnie przystąpili do penetracji miasta w poszukiwaniu „właściciela” porzuconego worka.
W wyniku podjętych działań dokonali zatrzymania mężczyzny, który nieskutecznie próbował uniknąć kontaktu z funkcjonariuszami.
- Uciekającym „miłośnikiem” jesiennych kąpieli w rzece okazał się 18-letni Paweł A., który przyznał się do kradzieży porzuconych rzeczy i trafił do policyjnego aresztu – dodaje Sznel.
Kryminalni ustalili, iż Paweł A. nie działał sam. Do policyjnej celi trafił również 18-letni Patryk S.
Mężczyźni przyznali, że w Olecku, na ul.. Zamkowej dokonali kradzieży kabla elektrycznego, po czym ukryli go w centrum miasta. Paweł S. partiami przenosił łup do swojej piwnicy, gdzie zdejmował z niego izolację, a otrzymaną miedź sprzedawał w punkcie skupu złomu.
Wartość skradzionego mienia oszacowana na blisko 1500 zł. Teraz mężczyźni odpowiedzą za kradzież. Grozi im kara do 5 lat pozbawienia wolności