Do 44 wzrosła liczba przypadków zakażeń w mieście i powiecie. Po testach w szpitalnym laboratorium, koronawirusa stwierdzono u pielęgniarki w sile wieku, a także u dwóch dziewcząt w wieku 11 i 18 lat.
- Mówimy o dwóch odrębnych ogniskach zakażeń, z których na szczęście żadne nie powstało u nas – mówi Elżbieta Bednarko, Powiatowy Inspektor Sanitarny w Suwałkach. – Pielęgniarka w sile wieku, która hospitalizowana jest w Szpitalu Wojewódzkim w Suwałkach zaraziła się w Augustowie. Natomiast dziewczyny, siostry, wróciły z wakacji w województwie lubelskim. Obie czują się dobrze.
Uczniowie klasy VI i ich najbliżsi w kwarantannie
Starsza z sióstr, 18-letnia jest po maturze, właśnie wybiera się na studia. Młodsza uczy się w Szkole Podstawowej i 25 jej koleżanek i kolegów z klasy VI, a także ich rodzice, rodzeństwo od niedzieli zostali poddani 10-dniowej kwarantannie. Cała klasa przeszła na nauczanie zdalne
Dziewczynka w piątek poczuła się źle i nie poszła do szkoły, ale do lekarza, który skierował ją na badania.
Cała klasa przeszła na nauczanie zdalne. Była przydzielona do jednego pomieszczenia w budynku SP 6, dlatego nie trzeba było izolować nauczycieli.
- Dyrekcja Szkoły Podstawowej nr 6 w Suwałkach dopełniła wszelkich formalności jak kontakt z organem prowadzącym oraz kuratorium oświaty, a także uzgodnienia z Państwową Stacją Sanitarno – Epidemiologiczną w Suwałkach, która wyraziła zgodę na przejście klasy na zdalny tryb nauczania – informuje Kamil Sznel, kierownik biura prezydenta miasta. - Prezydent Suwałk poinformował o zaistniałej sytuacji Wojewódzki Zespół Zarządzania Kryzysowego.
Powrót za 10 dni
W ubiegłym tygodniu zmieniły się przepisy, kwarantanna została skrócona z 14 do 10 dni i od przebywających w niej nie trzeba już pobierać wymazów po siedmiu dniach od kontaktu z osobą zakażoną i powtarzać tej czynności. Teraz testy nie są wymagane. W razie wystąpienia objawów, kierują na nie lekarze rodzinni, a nie służby sanitarne.
- Wcześniej lekarze rodzinni zupełnie tym się nie zajmowali i teraz musimy uczyć nowych zasad zarówno lekarzy, rodziców, dyrektorów szkół – mówi Elżbieta Bednarko. – Przedtem mieliśmy więcej pracy, ale przez te 6 miesięcy zdążyliśmy przyzwyczaić się do obowiązków i dobrze je wykonywać. Przeprowadzaliśmy śledztwa, ustalaliśmy kontakty, kierowaliśmy na testy. Teraz trochę potrwa, nim wszyscy nauczą się postępowania zgodnego z nowymi rozporządzeniami.
Mniej testów, dużo mniej potwierdzonych zakażeń
Po zmianie przepisów, w kraju nie przeprowadza się już prawie 30 tys. badań na dobę i nie notuje się rekordowych 900 przypadków.
Ministerstwo Zdrowia informuje, że w ciągu ostatniej doby wykonano ponad 10,3 tys. testów na koronawirusa i odnotowano 302 nowe i potwierdzone przypadki zakażenia koronawirusem. Najwięcej - 88 w woj. małopolskim.
WD