Policjanci z Suwałk ustalili i zatrzymali kobietę i mężczyznę podejrzanych o pobicie w jednym ze sklepów. Wszyscy sprawcy usłyszeli już zarzuty, do których się przyznali. Teraz za swoje postępowanie odpowiedzą przed sądem.
W minioną sobotę, kwadrans przed północą, dyżurny Komendy Miejskiej Policji w Suwałkach otrzymał zgłoszenie o pobiciu mężczyzny w jednym ze sklepów, przy ulicy Noniewicza. Na miejsce od razu skierowani zostali policjanci.
- Tam mundurowi ustalili, że w godzinach wieczornych do sklepu kilka razy przychodziło dwóch mężczyzn i kobieta. Towarzystwo zachowywało się głośno i wulgarnie, co nie podobało się pozostałym klientom. Kiedy jeden z pracowników sklepu zwrócił im uwagę, żeby zachowywali się ciszej, to wzbudziło ich agresję. Wtedy kobieta uderzyła mężczyznę berłem - zabawką w twarz, a jej kompan prysnął pokrzywdzonemu w twarz gazem. Później wszyscy uderzali swoją ofiarę po całym ciele. Towarzyszyły temu krzyki i wyzwiska – informuje Eliza Sawko, oficer prasowy policji w Suwałkach.
Informacja o całym zdarzeniu została przekazana wszystkim patrolom. W wyniku sprawnej pracy mundurowych podejrzewane o ten atak osoby zostały szybko ustalone i zatrzymane. Okazało się, że 30-latka, jej o rok starszy brat i 29-letni konkubent są mieszkańcami miasta. Wszyscy usłyszeli już zarzuty, do których się przyznali. Teraz o ich dalszym losie zadecyduje sąd. Za pobicie grozi kara nawet do 3 lat pozbawienia wolności.