Praca ponad siły w uwłaczających warunkach, zmuszanie do prostytucji i żebractwa, gwałty, a nawet wycinanie organów – tak niestety może skończyć się nieprzemyślany wjazd za granicę.
O tym, jak nie paść ofiarą handlu ludźmi opowiadali w piątek uczniom suwalskich gimnazjów i szkół średnich policjanci i wykładowcy zajmujący się bezpieczeństwem narodowym.
18 października obchodzony jest Europejski Dzień Przeciwdziałania Handlowi Ludźmi. Handel ludźmi obok handlu narkotykami i bronią jest jednym z najpoważniejszych zagrożeń XXI wieku. Otwarte granice to z jednej strony wielka szansa na odmianę losu i spełnienie marzeń, z drugiej ryzyko znalezienia się w pułapce bez wyjścia. Każdego roku dwa miliony ludzi na całym świecie zmuszanych jest do niewolniczej pracy lub prostytuowania się. W Polsce to ponad 250 osób w skali roku, z czego około 20 to dzieci.
- To jednak wierzchołek góry lodowej. Wiele osób przepada bez wieści, wiele nie chce lub boi się przyznać się do tego, że były wykorzystywane. Część spraw zostaje umorzonych z braku dowodów lub innych powodów – mówiła Małgorzata Lipska z Komendy Miejskiej Policji w Suwałkach.
- Problem handlu ludźmi może dotyczyć każdego, bez względu na wiek i wykształcenie. Przestępcy imają się bowiem różnych metod. Inaczej werbują ludzi do pracy fizycznej, inaczej kobiety do świadczenia usług erotycznych. Potrafią nawet „ściągnąć” osoby w średnim wieku, które zmuszane są potem do opieki nad osobami starszymi i osoby niepełnosprawne intelektualnie. Wabią nawet matki z dziećmi – tłumaczyła Lipska.
Werbują „na pracę”, czyli za pomocą ogłoszeń o niezwykle atrakcyjnej pracy, nie wymagającej konkretnych kwalifikacji, „na miłość” – manipulują młodymi kobietami, które najpierw w sobie rozkochują, a potem sprzedają sutenerowi, albo zmuszają do prostytucji, lub wykorzystują tzw. „mechanizm długu”. Pożyczają pieniądze na mieszkanie, utrzymanie, a potem chcą ich spłaty. Naliczają fikcyjne kary i odsetki tak, że spłata zadłużenia jest niemożliwa.
Aby nie znaleźć się w takiej sytuacji należy pamiętać o kilku zasadach:
- przed wyjazdem trzeba sprawdzić ważność swoich dokumentów, skserować paszport i dowód. Zagranicznemu pracodawcy nie wolno oddawać dowodu,
- ubezpieczyć się od następstw nieszczęśliwych wypadków i ewentualnych kosztów leczenia,
- Zostawić bliskim adres, pod którym będziemy mieszkać, umówić się na systematyczny kontakt, a nawet wymyślić hasło, którym będziemy się posługiwać w razie kłopotów,
- mieć przy sobie adres i numer telefonu najbliższego polskiego konsulatu, organizacji pomagającej migrantom lub kobietom zmuszanym do prostytucji,
- jeśli nie znamy języka, trzeba mieć przy sobie słownik lub rozmówki.
- przede wszystkim do pracy za granice nie powinniśmy wyruszać w pojedynke i „ w ciemno”.
Komenda Główna Policji utworzyła skrzynkę e-mailową i infolinię, dzięki którym każdy, kto ma informacje o przypadkach handlu ludźmi, będzie mógł się skontaktować z policjantami. Pisząc na adres handelludzmibsk@policja.gov.pl. lub dzwoniąc pod numer 664 974 934, można zapobiec ludzkim tragediom. - Nie bądźmy obojętni! – apelują policjanci.