Na trzy miesiące został tymczasowo aresztowany Mariusz B., który 3 stycznia tego roku w jednym z mieszkań przy ul. Reja w Suwałkach zamordował starszego brata.
Z ustaleń wynika, że 29-letni Janusz B. i 32-letni Mariusz B. spożywali razem alkohol. W pewnym momencie najprawdopodobniej doszło między nimi do sprzeczki i rękoczynów. Mariusz B. zadał bratu cios nożem w okolice serca. Na miejsce wezwano służby ratunkowe. Gdy przyjechały na miejsce, ranny jeszcze żył, ale pomimo starań lekarzy, mężczyzny nie udało się uratować. Mariusz B. był kompletnie pijany. W chwili zatrzymania miał trzy promile alkoholu w wydychanym powietrzu. Po wytrzeźwieniu usłyszał zarzut zabójstwa.
- Przeprowadzono sekcję zwłok denata, ale jej szczegółowe wyniki nie są jeszcze znane. Wiadomo, że przyczyną śmierci Janusza B. było wykrwawienie – mówi Ryszard Tomkiewicz, rzecznik prasowy Prokuratury Okręgowej w Suwałkach.
Jak mówi prokurator, żaden z mężczyzn nie był wcześniej karany. Sprawca zabójstwa usłyszał zarzut z artykułu 148 kodeksu Karnego. Na wniosek prokuratury sąd wydał decyzję o tymczasowym aresztowaniu Mariusza B. na trzy miesiące. Grozi mu nie mniej niż osiem lat więzienia, do 25 lat lub dożywocie.
(just)